Przemysł i gospodarka

Latarki i skrzynie

2009-03-13 08:40:50
Organizacja wyprawy surivivalowej przez stowarzyszenie „Ekstremalne wyprawy” zabrało ponad dwa miesiące. Sam proces przygotowania merytorycznego do tej największej dla ekipy stowarzyszenia „Ekstremalne wyprawy” zajął pół roku. Region, w który zamierzało wybrać się dziewięć osób, był niezbadanych i bardzo niebezpieczny. Ich wybór padł na wyprawę w Lasy Amazonii. Przeciętnemu człowiekowi wydaje się, iż wyprawa w ciepłe miejsca nie powinna stanowić problemu dla zwykłych podróżników, jednak wiadomo była ekipie stowarzyszenia Ekstremalne wyprawy, iż z tego regionu wiele osób wraca martwych. Główną przyczyną śmierci w regionie lasów Amazonii są zwierzęta, które jadem lub ugryzieniem zabijają w ciągu kilku sekund. Trzeba było niezwykle dużej odwagi, wyczulenia oraz przede wszystkim wiedzy i doświadczenia, aby w tym regionie zachować życie. Ta wyprawa ekscytowała całą ekipę niezwykle, na długo przed wyruszeniem nie spali po nocach próbując przewidzieć możliwe wydarzenia, które mogą spotkać ich po drodze. Dla człowieka cywilizacji zachodniej ten świat był prawie niemożliwy do przejścia. Żyjąc w mieście, nie mamy pojęcia o tym, jak niebezpieczna i bezwzględna może być natura. Ekipa stowarzyszenia Ekstremalne wyprawy przygotowała się bardzo starannie do wyprawy, przede wszystkim czytając wiele na temat możliwych zagrożeń. Wiadomo było, że niezbędny jest bardzo dobry, niezawodny sprzęt, który będzie im towarzyszył w puszczach. Być może rdzenni mieszkańcy tamtych rejonów radzą sobie bez latarki, jednak człowiek cywilizacji zachodniej musiał mieć ze sobą latarki, w tym latarki diodowe oraz skrzynie do przechowywania jedzenia, leków i innych sprzętów. Dziewięcio osobowa ekipa wyposażyła się w latarki, w tym latarki diodowe oraz skrzynie. Udało się zapalonym podróżnikom pozyskać sponsora, producenta sprzętów do wypraw ekstremalnych, który zapewnił tym odważnym ludziom latarki, w tym latarki diodowe oraz skrzynie. Wyprawa miała odbyć się w marcu dwutysięcznego roku, dokładnie dnia dziewiętnastego miesiąca, który akurat wypadał na czwartek. W czwartek więc wyruszono z lotniska Okęcie aby dolecieć do niepisanej stolicy Amazonii – Porte Verde. Lasy Amazonii czekały na nich otworem, a przed nimi był ogrom przygód, które każdy z nich będzie wspominał do końca życia. 
tagi: produkcja

Pozostaw swój komentarz
imię (wymagane)